Kielce głównym sponsorem wyjazdu na ME Laser
szczegóły 1%
 Aktualności | Zapisy i treningi | Lekcje żeglarskie | Sponsorzy | FB | Kontakt | PGŚ | Liga Żeglarska | TV | Redakcja | [szukaj]
Zagle Kielce: Regaty Dni Morza - Regaty Świętojańskie, 2008

Regaty Dni Morza - Regaty Świętojańskie, 2008

2008-06-22,  Andrzej Kosmala   ...powrót do newsów

Regaty świętojańskie są imprezą o sześcioletniej tradycji. Można dyskutować, czy nazwa "regaty" oddaje w pełni istotę i urok tego zjawiska. Od zawsze był to bowiem mityng żeglarski. Spotkanie skupiające żeglarzy z całego województwa. Na zaproszenie Prezesa Okręgowego Związku Żeglarskiego przyjeżdżali wodniacy z Jędrzejwa, Ostrowca, Skarżyska, Starachowic i z innych ośrodków, które nieczęsto mamy okazję widywać w Kielcach. Uczestnicy regat Świętojańskich Ściganie traktowali raczej dość luźno, większą wagę przykładając na zamanifestowania, swą obecnością, przynależności do żeglarskiego grona. Pobrzmiewało w tej idei echo lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, kiedy to na regaty Cedzyna 24 Godziny przyjeżdżał każdy, kto miał łódkę.
Z pewnym smutkiem powzięliśmy więc wiadomość, że w tym roku impreza ta się nie odbędzie. Chcąc jednak utrzymać cenną tradycję żeglarskich spotkań, ugościć kolegów zamiejscowych i umożliwić im start, postanowiliśmy pomóc przy organizacji. Koniec końców stanęło jednak na tym, że zorganizowaliśmy regaty w całości własnymi siłami. Zrobiliśmy to jednak z prawdziwą przyjemnością.
Przyznaję - odeszliśmy nieco od tradycji: trasa mianowicie była ustawiona klasycznie (na wiatr), sędziowie byli zarówno na statku komisji, jak i na trasie, a lekarz i motorówka ratownicza cały czas byli obecni na wodzie.
Reszta mniej więcej była taka sama - z tym wszakże zastrzeżeniem, że trudno przecież uzyskać ten niepowtarzalny klimat tworzony przez Prezesa ŚOZŻ Bogusława Tomasika - domowego poczęstunku, gawęd czy obecności różnych dygnitarzy. Tego w tym roku nie było ...choć właściwie nie wiadomo dlaczego.

Tegoroczna edycja regat musiała mieć - na prośbę Prezesa ŚOZŻ - zmienioną nazwę. Mianowaliśmy je więc Regatami Dni Morza. Zawody rozgrywane były w ciężkich warunkach. Bardzo kapryśny wiatr i upał. Dzień pierwszy to w ogóle porażka i skandowanie optimiściarzy: "od-wo-łać! od-wo-łać!". Mówiąc słowami poety:
"Nieszczęście to jest zbyt widoczne, aby można było o nim wątpić. Wicher ustaje, powierzchnia morza wygładza się z niezwykłym pośpiechem, fala za falą znika i zamiera. W powietrzu zaczyna dzwonić straszna, groźna, przeraźliwa i gniewna Cisza Morska."

Drugiego dnia natomiast trochę powiało. Od czasu do czasu i zewsząd ale wystarczyło aby puścić pięć wyścigów.
Obok siedmiu Optimistów startowało siedem innych łodzi.
Regaty wygrał Marcin Pacanowski. W kategorii "nieprofesjonalistów" pierwszy był Przemek Borówka na 470. W Optimistach triumfował Piotr Majewicz.

Więcej zdjęć